MusikMesse na gorąco

MusikMesse na gorąco.

Po rocznej przerwie (spowodowanej nałożeniem się terminów i moim startem w chorwackim stumilowcu), postanowiłem powrócić do Frankfurtu i goszczących tam największych targów muzycznych w Europie. Dobrze wiedzieć, co w trawie (a raczej ukulele) piszczy!

Cóż, muszę przyznać, że również i tym razem, targi niczym specjalnym mnie nie zaskoczyły. Wystawców związanych stricte z ukulele jakby mniej niż dwa lata temu. A ci, którzy postanowili się pochwalić swym Czytaj dalej

Czy MusikMesse jednak mnie zaskoczył?

Ostatnio zbyt dużo się działo (jak zwykle zresztą), stąd dopiero teraz refleksji kilka w temacie muzycznych targów, o których wspominałem poprzednio.

Portugalska tradycja-APC!

Portugalska tradycja-APC!

Nawiązując do pytania postawionego już w tytule tego wpisu, to TAK, MusikMesse już na dzień dobry zaskoczyło mnie, uwaga… zupełnie innym niż w ubiegłych latach rozmieszczeniem poszczególnych, muzycznych tematów.
Właściwie śmiało mogę napisać, że organizatorzy zrobili istny przewrót, obrót o dobre 180 stopni!

Pozostaje tylko pytanie, czy aby na pewno z korzyścią dla wystawców jak Czytaj dalej

MusikMesse 2015

Pomału tradycją staje się moja coroczna wizyta na największych w Europie muzycznych targach czyli osławionym  MusikMesse Frankfurt.

Lubię konkrety, stąd moja bytność na targach ogranicza się do jednego aczkolwiek bardzo intensywnego dnia, w czasie którego staram się namierzyć wszystkie ukulelowe nowinki, odwiedzić starych znajomych.

Daniela i Luca z MahiMahi Ukulele

Daniela i Luca z MahiMahi Ukulele

W tym roku zdecydowanie najbardziej zaskoczyło mnie stoisko portugalskiej marki APC, której instrumenty sprzedajemy od samego początku istnienia sklepu. Fajnie oglądać jak firma ewoluuje, rozwija się, poszerza ofertę, doskonali swoje produkty. Do tego niezapomniane przeżycie jakim była rozmowa z samym założycielem firmy Antonio Carvallo, który specjalnie dla widzów kanału Przyjazne Ukulele zagrał na cavaquinho .

ukulele-frankfurt5

Fotka z Antonio Carvallo

W tym roku wreszcie miałem okazję poznać właściciela Ayers/Uluru ukulele. Trochę porozmawialiśmy, popijając dobrej, wietnamskiej herbaty ;) Przy okazji dowiedziałem się co kryje za sobą seria ukulele ze zwierzętami…

Motyw z chińskiego kalendarza

Motyw z chińskiego kalendarza

Z drugiej strony zaskoczyło mnie trochę stoisko Pukanala Ukulele, które było znacznie uboższe niż dwa lata temu (w roku 2014 nie było ich na targach w ogóle). Niby biedniej, a jednak wciąż mają kilka ciekawych ukulele w swojej ofercie, jak chociażby te ze zdjęcia poniżej.

ukulele-frankfurt6

Mocno moją  uwagę przykuł niepozorny stojak z trzema ukulelami. Takimi bez zdobień, finezyjnych rozetek, jednak mających to ‘coś’ w sobie. A były to instrumenty marki Mabuhay.

Mabuhay Ukulele

Mabuhay Ukulele

Nie mogłem się powstrzymać, wziąłem najpierw soprano, potem koncert a na końcu tenor i trochę pograłem. Mimo ogólnego harmidru jaki towarzyszy atmosferze targów, od razu poczułem słodkie, ciepłe i niesamowicie głębokie brzmienie drewna mango. Byłem pod takim wrażeniem, że długo się nie zastanawiałem i wypytałem szefa tego stoiska co to za cuda! Okazało się, że te ukulele robione są z drewna pozyskanego z ponad 100 letnich drzew mango-STO LAT!! Wierzcie mi, czuć ten wiek, ten klimat.

ukulele-frankfurt3

Przy okazji targów wreszcie poznałem się ‘na żywo’ z włoskim muzykiem/ukulelowcem Francesco Albertazzi znanym również jako ‘Ukuleleje’. Bardzo sympatyczny gość, z którym zdarzyło mi się nawet grać razem na ukulele, w metrze, po 22 ;)

Francesco

Francesco

Do zobaczenia za rok ;)

Maiski