Bo nigdy nie wiesz…

Jest sobotnie popołudnie. Po całym dniu krążenia po halach MusikMesse czas pomału zacząć myśleć o powrocie do domu.
Muzyczne targi potrafią być wyczerpujące! Przelewające się morze ludzi, miliony przeszywających eter rozmaitych dźwięków, brzmień, brzdąknięć, dziesiątki toczących się jednocześnie rozmów.
W drodze na lotnisko zahaczam o moją ulubioną miejscówkę w centrum Frankfurtu. Saravanaa Bhavan, bo o niej mowa, to indyjska restauracja serwująca dania cruelty free. Chyba trafiam na godziny “jedzeniowego” szczytu, bo ku memu zdumieniu kolejka oczekujących na porcję świeżego dhalu z ryżem bądź gigantycznych rozmiarów masala doszy, zawija dopiero na zewnątrz budynku!

Czytaj dalej

Kupując książkę pomagasz Jagodzie

Ponieważ końcem listopada obchodzę urodziny, pomyślałem, że fajnie byłoby z tej okazji zrobić coś pożytecznego, nie koniecznie dla siebie…

Stąd mała akcja powiązana z moją książką Graj na ukulele i bądź szczęśliwy. Otóż, kupując tę książkę w listopadzie, nie dość, że dostajesz porządny podręcznik do nauki gry na ukulele, to jeszcze pomagasz niepełnosprawnej Jagodzie.

5 zł od każdego sprzedanego egzemplarza zasili konto Jagody. Ciebie to nic nie kosztuj!

Prawda, że fajnie? Jednym kliknięciem (no może trzema) pomagasz potrzebującej Jagodzie, a sam zyskujesz do tego nowiutką książkę.

Zachęcam do obejrzenia okolicznościowego filmiku w temacie tej akcji.

Dwanaście godzin w pięć minut

Poprzedni wpis, to relacja słowno-zdjęciowa, czyli skompresowany opis mojej marcowej wizyty w fabryce ukulele, marki APC!

Dziś słów będzie symboliczna ilość.

Dwanaście godzin w pięć minut, czyli dzień “na zakładzie” zamknięty w pięciominutowym filmie!

Usiądź, zrelaksuj się i włącz poniższe wideo.

At the APC factory

At the APC factory czyli jak powstaje to nasze ukulele…

Pod koniec poprzedniego wpisu wspomniałem co nieco o książce, nad którą właśnie pracuję. Właściwie, to ta książka miała powstać jako druga, no ale wyszło troszeczkę inaczej.

At the APC factory

Rodzina w komplecie

Wspominam o książce, ponieważ właśnie ta pierwsza (o niej, póki co, cicho sza!) była głównym czynnikiem, który sprawił, że w połowie marca udałem się w podróż do Portugalii! A jak wiesz, to właśnie Portugalia jest ojczyzną ukulele!

At the APC factory

Głównym celem tej eskapady była wizyta w fabryce firmy APC, firmy która od przeszło 40 lat produkuje piękne, strunowe instrumenty, w tym również ukulele.

Pisząc w wielkim skrócie – bardzo intensywny czas!

Około godziny 10 rano, tuż spod miejskiego ratusza w Czytaj dalej

5 lat Przyjaznego Ukulele!

Szczerze, to nie bardzo wiem kiedy te pięć lat zleciało!

Można by rzec, że dosłownie miesiąc temu podjąłem decyzję o założeniu sklepu, w którym będę sprzedawał mój ulubiony instrument…

Czasy to były zdecydowanie inne. Wówczas na rynku królowała Lanikai, a o innych markach można było pomarzyć. Zakładając Przyjazne Ukulele chciałem dać wybór i możliwość kupienia sprawdzonych marek wszystkim Polkom i Polakom, bez potrzeby ściągania instrumentów zza oceanu, kupowania na ebayu czy innym amazonie.

Druga odsłona sklepu

Druga odsłona sklepu

Dokładnie 5 lat temu, 1 marca firma Przyjazne Ukulele Gniewomir Skrzysiński rozpoczęła oficjalną działalność. Super łatwo nie było. Praca na etacie, a wieczorami siedzenie nad kodem i tworzenie sklepu w oparciu o Joomlę i VM. Pierwsze zamówienie-kilka modeli Kali, którą jako pierwsi wprowadziliśmy na Polski rynek. Odpalenie sklepu i nerwowe oczekiwanie na pierwsze zamówienie!

Ależ to były czasy!

Po niespełna dwóch latach postanowiliśmy nieco zmienić layout, a przez ten czas nasza oferta stale powiększała się o nowe marki oraz modele.

Następne lata to kolejne zmiany oprogramowania, wycofanie się ze sprzedaży Kali, wejście na rynek z oferta koki’o, Korala czy Mahilele.  Wyjazdy na targi, nowe kontakty, szukanie ciekawych marek, modeli oraz praca na kanale Youtube.

Pięć lat później ukulele w Polsce jest w zupełnie innym miejscu, niż wtedy gdy Przyjazne Ukulele stawiało swoje pierwsze kroki.

Co przyniesie przyszłość i następne 5 lat?